Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
swidwin.prv.pl
Świdwińskie zakony cz. 5 PDF Drukuj Email
Świdwin - Zakony

Opis pochodzi z gazety powiatowej "TYGODNIK ŚWIDWIŃSKI".


W Nowej Marchii narastają nastroje antykrzyżackie, spowodowane głównie z przyczyn ekonomicznych. Krzyżacy chętnie udzielili miejscowemu rycerstwu pożyczek pieniężnych pod zastaw ziemi , co w konsekwencji prowadziło do wzrostu zadłużenia a ziemia często za długi przechodziła na rzecz Zakonu. Dłużnikami Krzyżaków byli nawet przedstawiciele możnych rodów: von Wedlowie, von Uchtenhagenowie, von dem Borkowie i wielu innych. Powodem niechęci do Krzyżaków były również podatki przez nich nakładane na mieszczan i okolicznych mieszkańców, a także na właścicieli dóbr rycerskich. Kiedy w 1408 roku kończył swoje urzędowanie wójt Baldwin Stali i przekazywał swoją posadę wójta nowomarchijskiego Arnoldowi von Bode, w dokumencie z tej okazji sporządzonym odnotowano również dłużników Zakonu, między innymi Hansa i Maćka von Uchtenhagenów. Byli oni winni Zakonowi 1000 grzywny, inny z Uchtehagenów zalegał ze spłatą 100 kop groszy, które pożyczył pod zastaw swoich dóbr. W całej Nowej Marchii rosły szeregi przeciwników Zakonu, zainteresowanych przyłączeniem tych ziem do Polski. W sierpniu 1409 roku rozpoczęły się pierwsze potyczki na ziemi wałeckiej, Krzyżacy zaczęli mobilizację i zgromadzili na zamku świdwińskim oddział 100 zbrojonych złożony z miejscowego zubożałego rycerstwa pachołków. 21 sierpnia bez trudu zajęli Mirosławiec i Tuczno, lecz próba zdobycia Wałcza się nie powiodła i oddział zmuszony został do odwrotu. W październiku 1409 roku zawarto rozejm, ale to nie przeszkodziło w toczeniu drobnych potyczek szczególnie na ziemi wałeckiej, bowiem Krzyżacy koniecznie chcieli zdobyć miasto i zniszczyć tamten drewniany zamek, z którego wyruszały oddziały zbrojnych i łupiły wsie i miasta krzyżackie. Miejscowe rycerstwo coraz częściej odmawiało służby u Krzyżaków a wielu udawało się w stronę Torunia do obozu królewskiego i prawdopodobnie 15 lipca 1410 roku uczestniczyli w bitwie grunwaldzkiej po stronie polskiej. Po klęsce grunwaldzkiej Zakon podjął od nowa działania ofensywne, ściągnął z Rzeszy posiłki pod dowództwem wójta nowomarchijskiego Michała Küchmejstra von Sternberga, lecz nie zdołali już odwrócić niepomyślnego dla siebie wyniku wojny. 10 października 1410 roku pod Koronowem armia krzyżacka zostaje doszczętnie rozbita a Küchmejster dostaje się do polskiej niewoli. W traktacie pokojowym zawartym w Toruniu 1 lutego 1411 roku Krzyżacy zostali zobowiązani do zapłaty Polsce 100 tyś. Kop groszy czeskich, ponieważ ociągali się z zapłatą, król polski zażądał od nich oddania w zastaw całej Nowej Marchii, w tym i ziemi świdwińskiej wraz z miastem i zamkiem, lecz do realizacji tych żądań nie doszło. Walki między Krzyżakami a Polską na kilka lat przerwał pokój zawarty 27 września 1422 roku nad jeziorem Mełno (koło Grudziądza). Jednak już w połowie sierpnia 1431 roku Krzyżacy wykorzystując konflikt Polski z Litwą złamali pokój dokonując licznych najazdów. W odwecie Polacy zawarli przymierze z czeskimi husytami i ci wtargnęli do Nowej Marchii zdobywając wiele miast. W kronice miasta pod data 1434 r. zanotowano: "Husacy palący wszystko wtargnęli do Nowej Marchii, zniszczyli Myślibórz (Soldin) i pomaszerowali na czele ze swoim dowódcą Ziską na Świdwin uszkadzając wszystkie leżące na drodze miasta i wsie".

Powiadomiono natychmiast Wielkiego Mistrza, że w przypadku ataku na Świdwin i Drawsko, miasta te nie zdołają się obronić z uwagi na braki w zaopatrzeniu i uzbrojeniu. Podniesiony alarm pomógł, bowiem skierowano na odsiecz oddział liczący blisko 400 koni pod dowództwem komtura gdańskiego von Plauena. W wyniku walk spalono Połczyn i okolice, jednak Świdwin nadal był zagrożony atakiem oddziałów polskich i sprzymierzonych z nimi wojsk pomorskich. Krzyżacy urzędnicy nadal słali alarmujące listy do wielkiego Mistrza z prośba o wzmocnienie zamku wojskiem i lepsze zaopatrzenie. Doszło do tego, że zaciężni krzyżaccy rycerze odmówili udziału w walkach z powodu nie wypłacenia im należnego żołdu. Sugerowano również Wielkiemu Mistrzowi zawarcie zawieszenia broni z księciem słupskim i wykorzystanie tego do rozbudowy i wzmocnienie załóg zamków w Świdwinie i Drawsku.


Autor tekstu Zbigniew Czajkowski