Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
swidwin.prv.pl
Świdwińskie zakony cz. 12 PDF Drukuj Email
Świdwin - Zakony

Opis pochodzi z gazety powiatowej "TYGODNIK ŚWIDWIŃSKI".


Krzyżacy by polepszyć swoje nie najlepsze notowania u mieszczan świdwińskich, przychylają się do ich prośby i sprowadzają do miast kartuzów. Dokument fundacyjny nowego Zakonu wystawia sam Wielki Mistrz Konrad von Erlichshausen w październiku 1442 roku. Nowi zakonnicy mają się zająć prowadzeniem szpitala - przytułku św. Ducha, który zajmował się w okolicach dzisiejszej ul. Ogrodowej. "21 września 1447 roku w obecności czcigodnego wójta Waldemara Kirschkorba została zawarta umowa między radą miasta i Klasztorem Kartuzów, na mocy której miasto przydziela mnichom przestrzeń przed miastem, położoną nad Regą w celu budowy klasztoru oraz oddaje dom na wieczność w mieście, aby mogli wygodniej prowadzić interesy i sprawy swojego Klasztoru z zastrzeżeniem zwrotu w przypadku:" gdyby klasztor uległ ruinie, a Kartuzi odeszli". Przydzielony dom "na wieczność" w mieście stanowił prawdopodobnie ich tymczasową siedzibę a później służył sprawą "świeckim" a więc interesom, jakie prowadzili. Teren pod nowy klasztor , który otrzymał nazwę "Pokój Boży", miasto przydzieliło mnichom w odległości 300 metrów na północny zachód od murów miejskich na drugim brzegu Regi (przedłużenie ul. Batalionów Chłopskich - Klasztornej). Obszar ten położony na niewielkiej wyżynie miał około 12 łanów. Usytuowanie zabudowań klasztornych za murami miasta i z dala (wówczas) od siedzib ludzkich było podyktowane obowiązującą regułą zakonną. Na budowę nowego klasztoru krzyżacy, miasto i okoliczne rycerstwo czyniło liczne nadania. Sam Wielki Mistrz ofiarował kartuzom 800 grzywien monety "pruskiej" (tj. srebrem), wcześniej jako pierwszą darowiznę otrzymali 1500 grzywien srebrem od von Borcków. Von Wedlowie za zgodą Wielkiego Mistrza i wójta świdwińskiego Waltera Kirschkorba przekazali zakonowi donacje (darowiznę) z kilku majątków, między innymi 24 łany ziemi w Starym Resku zaś Henryk von Borck (Bork) z Łobza ofiarował na nową inwestycję materiały budowlane (wapno i drewno), oraz przypadające na jego cześć ofiary pieniężnej w wysokości 16 marek. Również wcześniej zdołali kupić pewne ilości ziem we wsiach Bierzwica, Rydzewo i Sława oaz folwark i wieś Kluczkowo. Jako darowiznę otrzymali wieś Suliszewo koło Choszczna i część Zarańska w Drawskim. Z czasem posiadłości ziemskie i majątek kartuzów ogromnie się rozrosły. Po zaledwie kilku latach stali się jednym z największych właścicieli ziemskich w tej części państwa krzyżackiego. W 1457 roku w samym Świdwine i jego okolicy mieli już 31 łanów ziemi. W listopadzie 1460 roku książę Fryderyk zatwierdza posiadłości kartuskie, "i zezwala im na zakończenie budowy pod obietnice jego i jego potomków". Wynika z tego, że budowa klasztoru rozpoczęta prawdopodobnie w 1447 roku, w listopadzie 1460 jeszcze nie była zakończona. Świdwińscy kartuzi dysponowali również znaczną gotówką, bowiem przed wojną trzynastoletnią było ich stać na wypłacenie 900 florenów jako zaliczkę na poczet żołdu księciu Rudolfowi Żagańskiemu dowódcy krzyżackich wojsk zaciężnych. Spłacali w ten sposób dług wobec zakonu krzyżackiego i odwdzięczali się za okazana pomoc i liczne nadania. 1478 roku burmistrz miasta Peter Halbfridder i jego małżonka Luitgarda zapisuje w testamencie kartuzom część swojego majątku. Przełożonym klasztoru był Jacob Platze, po jego śmierci w listopadzie 1490 roku nowym przełożonym klasztoru został dotychczasowy proboszcz z Kluczkowa Peter Hintzeke. W sierpniu 1500 roku Joachim von Borck ze Strzemiela przekazał kartuzom około 50 reńskich guldenów i 16 marek rocznego czynszu. Od połowy XVI wieku majątek kartuzów powoli się kurczy, może i między innymi dlatego, że nie ma już ich możnych protektorów krzyżaków. W marcu 1504 decyzją księcia Joachima i margrabiego Albrechta zostaje im zabrana wieś Bystrzno, który następnie nabył świdwiński burmistrz Peter Hamburg, również ich decyzją w lutym 1509 roku do Świdwina dotarła reformacja, 17 marca po raz pierwszy zostało odprawione nabożeństwo w kościele parafialnym w obrządku luterańskim przez pastora Hubertusa Bilancka. Rozwiązano bractwo religijne, no i oczywiście rozwiązano klasztor kartuzów a dobra jego, jak i majątek szpitala św. Ducha przejęła rada miejska. Po świdwińskich kartuzach pozostała jedynie pamięć zapisana w historii naszego miasta i piękne legendy o tajemnym przejściu z zamku do klasztoru. Niektóre z tych legend otrzymane od przedwojennej świdwinianki pani Giseli Miessner z Berlina, po przetłumaczeniu postaram się czytelnikom na łamach naszej gazety już może niebawem przedstawić.


Autor tekstu Zbigniew Czajkowski